pondělí 5. ledna 2009

Notebook

Sóm to trzi roki, co żech se kupił notebook.

Pieknie to uciykło..a co wszystko jo z tym ździorbym zażył..hmm, szkoda słów!!! Ale stejnie, kosztował mnie przez 20tysiyńcy, a jak człowiek myśloł w dobrej wierze, że go ino ke studiu użyje.. Ja ja ..jedyn myśloł a gówno wymyśloł.

Tyle możliwości, co jo odkrył, albo to była muzyka, któróm jo mógł posłuchać, filmy na dvd oglądać (w tym czasie my w dómu jeszcze nimieli dvd player), a o internecie nie mówiąc.. Jeżech teraz taki fanatyk maxymalny..dyć joby bez netu szkołe nie dokóńczył..ICQ, Google.com, Wikipedia etc. Same dobre rzeczy..proponujym wszystkim, ale gupoty piszym, bo to wszyscy moc dobrze znocie! Kupa frajdy se z notebookym użyjym, ale to asi każdy...że??

No w każdym razie, przed tygodniym zkolabowoł..a to dosłowa..troche se zacznył siekać, przysłowowo zamrażać..poprostu przestoł być zymnóm kolega. Ździorbo jedno!!!! Tak jo go jak idiot półdnia przekonywoł by funkcjonowoł jak mo..ale nie udało sie..ani po reinstallu Xpeczek:-(

No z tymi komputerami..a wubec całóm technologium komputerowóm se nikiedy przipadóm jak z babami..przepraszam z kobietami: "Z nimi to nie idzie, a bez nihc uż wubec ni!"...Life is brutal! jak se śpiywo w jednej piosence grupy Lady Pank.

Tak zkóńczył się re-install nambr tu..i wyglóndo to. że wszystko dobre..narazie!!!

Do teraz to było wpoho..komp zrobił wszystko za mnie...ale teraz mnie czako ta trudno robota instalować, instalować a instalować..
Okomentovat