sobota 5. prosince 2009

Recenzja - A jednak zostanie - praca zbiorowa pod redakcją dr. R. Barona

Jelikoż żech se nie doczkoł publikowanio we Zwrocie, tak se pozwolym udostepniyć własnóm recenzję na swoim blogu. Przyjemnego czytanio:-)




„A jednak zostanie po Nas ta siła fatalna”
Kilka słów i parę uwag nt. jubileuszowej publikacji.

A jednak zostanie… W stulecie założenia Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Orłowej na Śląsku Cieszyńskim (1909-2009), pod. red. Romana Barona, Orłowa – Czeski Cieszyn 2009, 455 ss.



Pod redakcją dr. Romana Barona została w bieżącym roku wydana publikacja upamiętniająca setną rocznicę założenia Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Orłowej na Śląsku Cieszyńskim. Dzięki staraniom Macierzy Szkolnej Księstwa Cieszyńskiego i Towarzystwa Szkoły Ludowej została 23 września 1909 roku otwarta szkoła, która zaopatrzyła Zaolzie na cały jeden wiek potrzebną inteligencją.



Nad 455 stronicami pracował sześcioosobowy komitet redakcyjny (Roman Badura, Roman Baron, Bogusław Chwajoł, Ewa Hrnčíř, Danuta Ondruch i Józef Słowik), dzięki któremu powstała niesamowita książka. W jedenastu rozdziałach została opisana historia własna i prywatna. Jednak możemy dostrzec jeszcze inny podział poszczególnych tekstów. Pierwsze stronice zawierają uwagi i podziękowania autorów publikacji i przesłania jubileuszowe m. in. Jana Pastwy, Zdeňka Jiráska, Józefa Szymeczka, Jerzego Kronholda czy Jana Brannego. Następną kategorią tekstów stanowią teksty o charakterze historycznym, które nam, czytelnikom, przybliżają historię szkoły (patrz naprz.: s.49-60, s.84-88;), stosunki polsko-czeskie (s.33-48, s.161-165, s.166-178), ale również przypominają świetnych nauczycieli, jakich nasza placówka edukacyjna miała. Trzecia i zarazem najobszerniejsza część publikacji zawiera wspomnienia absolwentów Gimnazjum, naprz.: s.220-222 (D. Gaudyn-Ondruchowa), s.223-230 (T. Wratny), s.251-256 (J. Szarowski), s.266-267 (B. Małysz). Wspominają swoją Alma Mater z pewną nostalgią, wdzięcznością, ale też z emocjami, tak jak ją zapamiętali. Wspominają to, co sobie odnieśli i pozostawili w swoim sercu.
Czwarta część jest o Europejskiej Rodzinie Szkół im. J. Słowackiego, w której m. in. Andrzej Król bardzo emotywnie i pięknie pisze o włączeniu się Gimnazjum w cele i przygody corocznych spotkań „europejskich Słowaków”.
Piątą część jubileuszowej książki nazwał bym wręcz częścią praktyczną, ponieważ zawiera takie rozdziały, jak naprz.: Biogramy profesorów gimnazjalnych (1909-1963), ekslibrisy, sylwetki absolwentów. No i w końcu, co jeste bardzo ważne, piąta część zawiera Aneksy (s.427-455), a mianowicie – Spis pedagogów (s.427-433), Spis abiturientów stulecia (s.434-451) oraz informacje o poszczególnych autorach publikacji. W tej przeze mnie wydzielonej części najbardziej sobie cenię przyczynku dr. Stanisława Zahradnika, który spisał i kilkoma notatkami uzupełnił bibliografię dotyczącą naszej Alma Mater w latach 1909-2004 (s.391-426).
Bardzo wymownym rozdziałem jest tekst Alojzego Drozdy z 1949 roku, który został poświęcony uczącym, wychowankom i studentom, którzy nie przeżyli II wojnę światową i zginęli w obozach koncentracyjnych, zostali rozstrzelani czy też zginęli na polu krwawej walki.
Jest również na miejscu ocenić szatę graficzną całej publikacji, której autorem jest Stefan Taruga. Jestem tego zdania, iż opracowanie graficzne jest udane i odpowiednio przemyślone, by publikację okolicznościową w setną rocznicę Gimnazjum godnie reprezentowało. Trafnie zostały zastosowane przedziały między poszczególnymi rozdziałami. Podoba mi się użycie dużego „G” z płomieniami wraz z gustownie opracowanymi zdjęciami. Chociaż publikacja zawiera dużą ilość fotografii, to myślę, że mogło być ich więcej. Fotografie są niezapomnianym źródłem informacji i pamięci powszechnej.
Nie ma sensu tutaj opisywać poszczególne artykuły. Jednak sobie pozwolę zwrócić uwagę na tekst Bohdana Małysza pt. De schola emendanda. Język polski, historia regionalna i świadomość narodowa jako wyzwania zaolziańskiego szkolnictwa średniego (s.89-106). Autor sam pisze, że jego tekst może zakłócić uroczysty charakter publikacji, niemniej jestem przekonany, że cały jego tekst, lekko krytyczny i w gruncie rzeczy prawdziwy, powie więcej niż tysiąc słów uznania. W swej wypowiedzi m.in. ocenia rolę nauczyciela, pedagoga, czyli takiego przewodnika polskości w Gimnazjum, który nie ma łatwej pozycji, ale z drugiej strony jego pozycja jest wyjątkowa (w polskim szkolnictwie w Republice Czeskiej). Następnie rozlicza się ze znajomością języka polskiego (łącznie z literaturą) i problematyką jego codziennego użycia w czasie i poza lekcjami przez uczniów, jak i nauczycieli. W podtemacie o historii regionalnej B. Małysz zwraca uwagę na swoisty problem w planach nauczania, ponieważ materiału (historia światowa, regionalna, Polski i Czech) jest dwukrotnie więcej, a czasu jest tyle samo, co w innych gimnazjach w Republice Czeskiej. O świadomości narodowej pisze, iż „wynika z poznania i akceptacji pewnej prawdy o sobie” (s.103) oraz że ze świadomością  „jest jak w przypadku Zaolzia podobnie jak z językiem: kto nie wyniósł, tych wartości z rodziny, szkoła niewiele mu tu pomogła” (s.104). Z tym się jak najbardziej zgadzam i zachęcam wszystkich do przeczytania przynajmniej tego przyczynku.
Jedynym ujemnym atutem książki są wg mnie przedruki. Niechodzi mi teraz o treść przyczynków-przedruków, te są jak najwięcej na miejscu i w odpowiedni sposób dopasowane, by spełniły cel i zamierzenia publikacji. Jednak uważam, że teksty, które  pojawiły się przy innej okazji w innych pracach zbiorowych, monografiach czy jako artykuły w czasopismach, nie powinny być użyte po raz drugi, chociaż by były jak najbardziej świetnie napisane.
Nie zdarza się to często, by autor podobnego tekstu wyraził słowa podziękowania, ale myślę, że mogę sobie tutaj pozwolić podziękować komitetu redakcyjnemu i autorom poszczególnych przyczynków. Dzięki ich staraniom, poświęceniu i wytrwałości udało się wydać książkę, która jest ważna dla naszego regionu, dla naszej polskości, ponieważ Gimnazjum (jako instytucja) staje się centrum naszego małego podwórka, naszej przyszłości. Jestem przekonany, że tak wyjątkowa publikacji powinna znaleźć swoje miejsce w każdym domu absolwenta naszej Alma Mater.
Okomentovat